Podróżowanie taksówkami i wszelkimi przewozami osób jest znane od lat i niezwykle popularne zarówno w większych, jak i mniejszych miastach. Komunikacja miejska nie zawsze umożliwi dotarcie w odpowiednie miejsce o odpowiednim czasie. Niestety korki nie mają litości dla żadnego pasażera, jednak dzięki wdrażaniem nowych technologii, w przyszłości możemy oczekiwać znacznie dogodniejszej formy transportu… w powietrzu!

Na tegorocznej konferencji Uber Elevate Summit w Los Angeles, światło dzienne ujrzał prototyp latającej taksówki, którą Uber chce wprowadzić do użytku w przeciągu ok. 5 lat. Kształt pojazdu przypomina wielki dron z tą różnicą, że posiada on kokpit dla pasażerów.

 

Jak to działa?

Latająca taksówka ma unosić się nad ziemią na wysokości 300-600, nie powodować przy tym nadmiernego hałasu typowych helikopterów. Pierwsze wersje pojazdów mają być obsługiwane przez ludzi, jednak plan na przyszłość obejmuje w pełni zautomatyzowane latanie.

Dzięki współpracy Ubera z NASA, opracowywana jest technologią mająca na celu kontrolowanie takiego typu podróży i zapobieganie wszelkim wypadkom. Porty na tego typu podróżowanie ma obsługiwać nawet 200 startów i lądowań w przeciągu godziny.

 

Jak to wygląda finansowo?

Tutaj prawdopodobnie Was zaskoczymy, bo ceny takich lotów nie będą równe całej miesięcznej pensji przeciętnego obywatela. W założeniu mają one wynosić porównywalną wartość, co przejazd usługą Uber Black. Dodatkowo w przypadku zwiększenia popularności takiego zastosowania, można śmiało zakładać, że ceny ulegną zmniejszeniu.

Testy latających taksówek mają ruszyć od roku 2020 i zostać wprowadzone do codziennego użytku w okolicy roku 2023. Początkowo mają poruszać się one w Dallas i Los Angeles, ale oczywiście wraz z rozpowszechnieniem technologii, możemy się ich spodziewać w innych miastach i krajach.

Oto i film prezentujący rozwiązanie:

 

Przełom na pewno będzie zauważalny, jednak czy i ew. kiedy doczekamy się tego także w Polsce? Czas pokaże.