Często ignorujemy konieczność aktualizowania systemu i stosowania w nim mechanizmów zabezpieczających. Niestety, to bardzo lekkomyślne. Infekcja może nas kosztować nie tylko czas, ale też – a może i przede wszystkim – pieniądze.

Autorzy złośliwego oprogramowania znani są z tego, że nie zostawiają po sobie za dużo śladów. Czasami jednak dzieje się tak, że szczegóły na temat ich działań wyciekają do sieci. W takich przypadkach w Internecie pojawiają się kody źródłowe, które ujawniają szczegóły na temat niektórych trojanów. Mirai, KINS, Carberp i Zeus to doskonały przykład takiego działania. Przez publiczny dostęp do kodów źródłowych tych szkodników wiele grup przestępczych może tworzyć ich kolejne twory.

Obecnie największą uwagę przykuwa Terdot, który technicznie jest trojanem bankowym, jednak na tym zakres jego działań się nie kończy. Za jego pomocą cyberprzestępca może modyfikować ruch danych na większości serwisów społecznościowych czy serwisach z pocztą elektroniczną. Jego automatyczne aktualizacje pozwalają na pobieranie i modernizowanie danych, które w danym momencie żądane są przez operatora serwisu. Dzięki takim zastosowaniom, tego typu malware może się rozwijać i nabywać nowe umiejętności. Terdot stworzony został na podstawie kodu źródłowego Zeusa, który wyciekł do sieci w 2011 roku.

Złośliwe oprogramowanie może być dla nas bardzo kosztowne.

Aby zabezpieczyć swoje dane przed wyciekiem oraz uniknąć nieodwracalnych szkód spowodowanych wirusami warto zabezpieczyć się stosując odpowiednie oprogramowanie antywirusowe. A więc nowoczesne i bezpieczne. Bitdefender to jeden z producentów oprogramowania antywirusowego, który zwrócił naszą uwagę na nowe zagrożenie. Nie on jeden jednak tworzy porządne oprogramowanie.

Jakie oprogramowanie antywirusowe jest odpowiednie? Warto sprawdzić ostatnie badania instytucji sprawdzających skuteczność oprogramowania chroniącymi nas przed szkodliwymi atakami. Na przełomie października i listopada niezależna organizacja AV-Comparatives przebadała programy antywirusowe. Autorzy badania zastosowali swój własny automatyczny system testujący Real-World Protection-Test Framework. Aplikacje, aby otrzymać certyfikat AV-Comparatives musiały zablokować 90 proc. wirusów.

Takie aplikacje znajdziecie w ofercie sklepu Ale.pl. Stawiamy na czołowych, sprawdzonych dostawców tego typu rozwiązań. Każda z aplikacji osiąga w niezależnych testach bardzo wysokie wyniki, powinna więc zablokować każde zagrożenie z Internetu.

Dodatkowo, apelujemy: nie ignorujcie aktualizacji oprogramowania. Te są rozpraszające i zabierają nasz cenny czas, owe aktualizacje zawierają jednak poprawione wersje programów i systemów, jeszcze odporniejsze na cyberzagrożenia. Na aktualizację tracimy kilka minut. Na liczenie strat po infekcji znacznie więcej…